Powrót do listy
Iga Świątek
< Zobacz poprzedniZobacz następny >

Urodzona 31 maja 2001 roku w Warszawie.

 

Pierwsza i jedyna (wśród kobiet i mężczyzn) polska singlowa zwyciężczyni wielkoszlemowego turnieju – Roland Garros 2020. Mając zaledwie 19 lat dokonała tego wyczynu w wielkim stylu – bez straty seta i pokonując po drodze 6:1, 6:2 uznawaną za najlepszą w świecie na kortach ziemnych Rumunkę Simonę Halep. Dotarła w tym turnieju również do półfinału debla, grając (zaledwie po raz drugi) w parze z Amerykanką czeskiego pochodzenia Nicole Melichar. Eksperci rozpływają się nad jej ultranowoczesnym stylem, łączącym siłę z techniką, znakomity serwis i potężne rotacje (nic dziwnego – jej idolem jest Rafa Nadal). Wskazywali także – niespotykaną u niej wcześniej – odporność psychiczną, będącą efektem nawiązania współpracy z jedną z najlepszych polskich psycholog sportu Darią Abramowicz. Bo wokół Igi powstał już, jak w profesjonalnym tenisie przystało, „Team Świątek”, który tworzą również trener Piotr Sierzputowski (współpraca z nim została przez zawodniczkę zakończona 4 grudnia 2021) oraz fizjoterapeuta i trener od przygotowania fizycznego Maciej Ryszczuk (we wrześniu 2019 zastąpił Jolantę Rusin-Krzepotę). Wszyscy bardzo młodzi i głodni sukcesów. W świecie nie brakowało głosów (Chris Evert, John McEnroe czy Mats Wilander), że w tenisie kobiecym, który ostatnio nie miał tak spektakularnych gwiazd, jak męscy „Muszkieterowie” (Federer, Nadal, Dżoković i Murray), może nastać okres „panowania” dwójki Naomi Osaka – Iga Światek. Japonka i Polka mają między sobą rozstrzygać wielkoszlemowe tytuły i kwestię liderowania w światowym rankingu. Jak przed nimi Navratilova z Evert, Graf z Seles czy Serena z Venus. Nie mielibyśmy nic przeciwko…

 

Już juniorskie (w kat. do lat 18) wyniki Igi zapowiadały, że rośnie nam nieprzeciętna tenisistka. W wieku niespełna 16 lat doszła (wraz z Mają Chwalińską) do finału debla Australian Open, a rok później została mistrzynią Wimbledonu w singlu i Roland Garros w deblu (z Amerykanką Caty McNally) oraz złotą medalistką Letnich Igrzysk Olimpijskich Młodzieży 2018 w grze podwójnej dziewcząt (w parze ze Słowenką Kają Juvan). I mimo że mogła jeszcze przez cały sezon 2019 startować w gronie juniorek, to właśnie występ w Buenos Aires był jej ostatnim w tej kategorii wiekowej.

Wchodząc w dorosłość metrykalną zaczęła też coraz bardziej wypełniać swój harmonogram „dorosłymi” (zawodowymi) turniejami. Efekty przyszły już po kilku miesiącach – finał w Lugano i 1/8 finału Roland Garros, osiągnięta po spektakularnym zwycięstwie nad mistrzynią olimpijską Mónicą Puig. Niestety, z powodu kontuzji stopy, sezon 2019 musiała Świątek zakończyć już we wrześniu. I była to już druga dłuższa (kilkumiesięczna) przerwa w jej karierze, co wydaje się być jedynym sygnałem ostrzegawczym wobec naszych zaostrzonych apetytów na kolejne sukcesy.

 

Jej ojciec, Tomasz, był wyczynowym sportowcem – wioślarzem, olimpijczykiem w Seulu 1988. Iga ma trzy lata starszą siostrę Agatę, za przykładem której zaczęła jako dziecko grać w tenisa, bo… chciała z nią wygrać. Jaka jest w życiu prywatnym? „Waleczna, mająca swoje zdanie […], ale też pomocna i troskliwa. Trochę nawet introwertyczna” opowiadała jej siostra w wywiadzie dla Eurosportu. „Szczerze mówiąc nie lubię porównań Igi do Agnieszki Radwańskiej. Nie mają sensu, bo to dwie zupełnie inne tenisistki – tamta była mistrzynią taktyki, świetnie się broniła. Z kolei moja córka lubi atakować, dominować, przyłożyć z forhendu. Łączy je w zasadzie tylko tyle, że obie wygrały juniorski Wimbledon” – to z kolei opinia taty.

Pół roku przed życiowym sukcesem Iga zdała z bardzo dobrymi wynikami maturę. Jest oczytana, elokwentna, ma duży zasób słów, choć akurat przemowy przy odbieraniu nagród – jak sama z przymrużeniem oka komentuje – musi jeszcze podszlifować… Swobodnie porozumiewa się po angielsku, aktywnie udziela się w mediach społecznościowych. Na mecz wychodzi ze słuchawkami na uszach, by pobudzić się do walki utworami Guns N' Roses („Welcome to the Jungle”) czy Pink Floydów. Emocjonalna i empatyczna – wygraną pieniężną za awans do 1/8 finału dużego turnieju w Indian Wells (52 tys. dol.) zdecydowała się przekazać na cel charytatywny. Wcześniej zrezygnowała z pobierania stypendium Team 100 Polskiej Fundacji Narodowej, prosząc, aby te pieniądze przekazać na rzecz bardziej potrzebujących sportowców. Słowem: prawdziwa gwiazda światowego sportu drugiej dekady XXI wieku.

Za bezprecedensowy sukces spadł na nią oczywiście deszcz nagród. Prezydent RP odznaczył ją Złotym Krzyżem Zasługi „za osiągnięcia sportowe i promocję kraju”, nawiązując do przedwojennych wyróżnień dla czołowych polskich tenisistów czy dla jej ciut starszych kolegów za „polski Wimbledon 2013”. Czytelnicy w prestiżowym Plebiscycie „Przeglądu Sportowego” na 10 Najlepszych Sportowców Roku uznali, że lepszy od niej był tylko… najlepszy piłkarz świata anno Domini 2020 Robert Lewandowski. WTA przyznała jej dwa spośród swych dorocznych tytułów: Fan Favorite (ulubiona zawodniczka z punktu widzenia kibiców) i Most Improved Player of the Year (dla tej, która w ciągu minionego sezonu uczyniła największy postęp w swoim poziomie gry), a trener Piotr Sierzputowski został uznany za Coach of the Year (najlepszy trener tenisowy kobiet na przestrzeni ocenianego roku). Zbiegiem okoliczności jej zwycięski finał Roland Garros był rozgrywany równo rok po ogłoszeniu Olgi Tokarczuk laureatką Nagrody Nobla. Nasza pisarka przesłała tenisistce egzemplarz swojej książki „Bieguni” ze specjalną dedykacją: „Niech każdy dziesiąty października będzie świętem polskich kobiet i dziewczyn. I żebyśmy zdobywały najwyższe szczyty. Kobiety górą!”. A kibice, nawiązując do okrzyków Igi, którymi pobudza się do walki obok tradycyjnych w tenisie „Vamos!” czy „Comm’n!”, stworzyli przyśpiewkę: „Jazda, Iga, jazda! Iga, Świątek, giga!!”.


W następnym sezonie, 2021, ugruntowała pozycję w ścisłej czołówce światowego tenisa. W pięknym stylu zdobyła swoje dwa pierwsze tytuły w WTA Tour (szczególne wrażenie wywarł jej finał prestiżowego turnieju w Rzymie, w którym odprawiła na tenisowym „rowerze” byłą liderkę rankingu Karolinę Plíškovą). Była też najrówniej grającą ze wszystkich uczestniczek Wielkiego Szlema w tym roku – w każdej z czterech imprez dochodziła co najmniej do IV rundy. W efekcie wskoczyła nawet na kilka tygodni aż na 4. miejsce w świecie, stając się jedyną obok Agnieszki Radwańskiej Polką klasyfikowaną w światowym Top 10 w erze Open.

Z drugiej strony lekkie zaniepokojenie wzbudza kilka porażek z rywalkami, które również w tym roku awansowały do pierwszej dziesiątki – Marią Sakkari i Paulą Badosą. No i objawiona pięta achillesowa Polki: nieradzenie sobie z presją; także wobec nakładanych sobie przez samą zawodniczkę wysokich oczekiwań. Łzy, jaki pojawiały się na policzkach panny Igi nawet jeszcze w trakcie meczu, w którym jej nie szło, świadczą o chyba ciut za wysokim sportowym perfekcjonizmie i ogólnoludzkiej wrażliwości. Od strony techniczno-tenisowej przydałoby się też wzbogacenie arsenału zagrań o drugą-trzecią silną broń, których można by używać jako „planu B”, gdy przeciwniczki radzą sobie z liftowanym forhendem Polki.

 

Jedyna rysa na jej generalnie bardzo pozytywnym wizerunku poza kortem to konflikt z byłym sponsorem. Specjalizująca się w szkoleniu obiecującej młodzieży Warsaw Sports Group finansowała karierę Igi w najtrudniejszym okresie – gdy wiadomo już było, że jest ogromny potencjał, ale dalszy rozwój wymaga coraz większych nakładów pieniężnych. Ojca zawodniczki nie było na nie stać i podpisał umowę, na mocy której WSG przez kilka lat wspierała jego córkę, licząc na ewentualny procent od jej przyszłych dochodów. Z czasem strony zaczęły się różnić w ocenie rzetelności realizacji tego porozumienia, umowa została przez Tomasza Świątka zerwana tuż przed osiągnięciem przez Igę pełnoletności, za co kontrahent zażądał odszkodowania. Na szczęście po kilkunastu miesiącach wzajemnego straszenia się prawnikami, spór został w 2021 roku zakończony polubownym znalezieniem kompromisu. Wartości ugody strony nie ujawniły, ale można domniemywać, że spotkano się gdzieś w połowie drogi od żądanego przez WSG półtora miliona złotych.


Prawdopodobnie również na tle finansowym doszło do zaskakującego zakończenia 5-letniej współpracy z Piotrem Sierzputowskim. Ten szkoleniowiec był przy niej, gdy zostawała mistrzynią Wimbledonu juniorek i Roland Garros seniorek, a także zdobywała pierwsze tytuły w zawodowym tourze. Jego praca została dostrzeżona przez WTA – otrzymał tytuł Trenera Roku 2020. Decyzja o rozstaniu została ogłoszona przez zawodniczkę w mediach społecznościowych zaledwie 4 dni po wspólnej oficjalnej konferencji prasowej, na której oboje podsumowali sezon 2021 i kreślili plany na następny... 

 

Kluby: Warszawianka, ST Tie Break Warszawa-Ursynów, Mera Warszawa, Legia Warszawa sekcja tenisa.

Trenerzy: Artur Szostaczko, Kateřina Urbanová, Piotr Sierzputowski (od 2017 do 04.12.2021), Tomasz Wiktorowski; przygotowanie fizyczne: Maciej Ryszczuk (od 2019, poprzednio Jolanta Rusin-Krzepota); psycholog: Daria Abramowicz; menedżer: Paulina Wójtowicz.

 

Zawodowa tenisistka: od 2018. Dotychczasowe (do końca 2021) osiągnięcianajwyższe miejsca w rankingu WTA – singiel: 4. (29.09.2021; druga – po Agnieszce Radwańskiej – najwyżej klasyfikowana Polka w rankingu wszech czasów); debel: 41. (18.10.2021); bilans – singiel: 146/46; debel: 27/14; zarobki: 4 mln. 859 tys. 553 dol.

 

Australian Open – singiel: 2 razy 1/8 finału (2020 i 2021) oraz 1/32 (2019); mikst: ćwierćfinał (z Łukaszem Kubotem 2020) oraz 2 razy 1/8 (z Kubotem 2019 i 2021). Finalistka debla juniorek 2017 (z Mają Chwalińską).

Roland Garros – singiel: tytuł (2020), 1/4 finału (2021) i 1/8 (2019); debel: finał (z Bethanie Mattek-Sands USA 2021) i półfinał (z Nicole Melichar USA 2020). Mistrzyni debla juniorek 2018 (z Cathy McNelly USA).

Wimbledon – singiel: 1/8 finału (2021) i 1/64 finału (2019). Mistrzyni singla juniorek 2018.

US Open – singiel: 1/8 finału (2021), 1/16 (2020) i 1/32 (2019); debel: 1/16 finału (z Magdą Linette 2019).

 

WTA Tour – singiel: 2 tytuły (2021 Adelajda i Rzym) oraz 1 finał (2019 Lugano); debel: 2 półfinały (2020 Cincinnati-Nowy Jork z Nicole Melichar USA i 2021 Miami z Bethanie Mattek-Sands USA).

 

ITF Circuit – singiel: 7 tytułów (2016–2018); debel: 1 tytuł (2018).

 

Puchar Federacji: 2018–2020; 8 spotkań, 7 zwycięstw / 3 porażki – singiel 5/2, debel 2/1.

Igrzyska olimpijskie (1): Tokio 2020 (singiel i mikst z Łukaszem Kubotem, II rundy).

 

Zwycięstwa nad zawodniczkami światowej czołówki: TWiktoria Azarenka, Timea Babos, Mona Barthel, Irina-Camelia Begu, Belinda Bencic, Danielle Collins, Misaki Doi, Caroline Garcia, Daria Gawriłowa-Saville, Camila Giorgi, Cori Gauff, Simona Halep, Ons Jabeur, Madison Keys, Anett Kontaveit, Marta Kostjuk, Barbora Krejčíková, Weronika Kudermietowa, Petra Martić, Karolína Plíšková, Mónica Puig, Julia Putincewa, Alison Riske, Arantxa Rus, Jelena Rybakina, Carla Suárez Navarro, Laura Siegemund, Elina Switolina, Su-Wei Hsieh, Ajla Tomljanovic, Heather Watson, Donna Vekić, Marketa Vondroušová, Caroline Wozniacki, Qiang Wang, Wiera Zwonariowa.

 

Kontrakty sponsorskie: ASICS, PZU, Rolex, Tecnifibre i Xiaomi (w przeszłości też Lexus, Nike, Prince i Red Bull – obecnie rozwiązane).


Klasyfikacja PZT: 3. (2018), 2. (2019), 1. (2020).

Tytuły mistrzyni Polski: 0.

Narodowe MP i Halowe MP: nigdy nie grała w żadnym finale.

Galeria

Powrót do listy