Legia
Warszawa
|
Racing
Club Paryż
|
|
18 września
Max Stolarow |
Henri Cochet |
7:9, 7:5, 6:4, 1:6, 5:7 |
Ignacy Tłoczyński |
Pierre Landry |
7:5, 7:5, 6:3* |
* z powodu ciemności mecz
przerwany przy stanie 2:2, dokończenie w dniu następnym
19 września
Jerzy Stolarow / Max Stolarow |
Henri Cochet / Pierre Landry |
5:7, 2:6, 2:6 |
20 września
Ignacy Tłoczyński |
Henri Cochet |
3:6, 1:6, 4:6 |
Max Stolarow |
Pierre Landry |
6:4, 8:6, 6:1* |
"Pierwsze momenty meczu Cochet – M. Stolarow nie zapowiadały zbyt emocjonującej walki, Cochet był bowiem zbyt pewny siebie, a M. Stolarow bardzo stremowany. Potem dopiero Polak zaczął grać świetnie, atakował doskonale długą piłką zarówno z backhandu, jak i forhandu, zmuszając przeciwnika do poważnego traktowania spotkania. [...] Polak ma meczbol. Piłka pada koło linji, jednak sędziowie uznają ją za złą. Decyzję tę uważać trzeba za bardzo wątpliwą. Cochet dzięki niej następnie wyrównuje i wreszcie wygrywa mecz 7:5. Zebrane tłumy długo nie szczędziły Stolarowowi tak bardzo należnych mu braw."
"Na stadjonie Legji startowali w dniu dzisiejszym dwaj mistrze świata Nurmi i Cochet. Gra tenisowa rozpoczęła się o godz. 2. Na parę minut przed 5-tą tłumy publiczności przeniosły się już na stadjon lekkoatletyczny, gdzie odbywały się zawody Nurmiego i Larvy (Finlandja) z naszymi długodystansowcami. Zarówno na tenisie jak i lekkiej atletyce wszystkie miejsca wypełnione były po brzegi, a wiele osób odeszło od kasy bez biletów."